Gość, którego właśnie zaprosiliśmy

Przez chwilę nie myśl o białym niedźwiedziu. Ani o jego futrze, ani o czarnym nosie. Szczególnie o tym, jak stoi na lodzie i patrzy w Twoją stronę. Udało się? Być może właśnie urządziliśmy mu całkiem wygodne miejsce w Twojej wyobraźni.

Jeśli niedźwiedź już pojawił się w Twojej głowie, nic dziwnego: właśnie go opisaliśmy. To jednak za mało, żeby uznać, że próba niemyślenia zawsze przynosi odwrotny skutek.

Wyobraźmy sobie też bardziej zwyczajną scenę. Wracasz ze spotkania. Padł niezręczny żart i teraz odtwarzasz go w głowie. „Dobra, koniec. Już do tego nie wracam”. Po chwili sprawdzasz, czy rzeczywiście przestałeś. Właśnie o takie kłopoty z kierowaniem własną uwagą warto zapytać naukę.

W naszej scenie jesteś już w domu. Odkładasz klucze, otwierasz lodówkę i nagle wraca czyjaś mina po tym żarcie. Próbujesz zająć się kolacją. Po chwili przychodzi pytanie: „Czy ja nadal o tym myślę?”. I znowu oglądasz w głowie ten sam fragment spotkania. Wieczór dostał własną powtórkę, chociaż nikt jej nie zamawiał. Ta wymyślona scenka stawia ciekawe pytanie: co właściwie uznamy za udaną próbę kierowania uwagą? To, że wspomnienie nie wróci ani razu, czy coś innego?

Pięć minut, dzwonek i niedźwiedź

W 1987 roku Daniel Wegner i współpracownicy opublikowali eksperyment, w którym uczestnicy przez pięć minut wypowiadali na głos swoje myśli. Jedna grupa miała unikać myślenia o białym niedźwiedziu i dzwonić dzwonkiem, gdy jednak pojawiał się w głowie. Później dostawała polecenie myślenia o nim. Druga grupa wykonywała te zadania w odwrotnej kolejności.[1]

Mimo zakazu niedźwiedź pojawiał się w myślach uczestników. Ciekawszy był jednak kolejny etap: kiedy wolno już było o nim myśleć, osoby po próbie tłumienia zgłaszały więcej takich myśli niż osoby, które zaczynały od zadania myślenia. Ten późniejszy wzrost, oceniany względem warunku porównawczego, nazywamy efektem odbicia.[1]

Ale już drugi eksperyment z tej publikacji komplikował prostą historię o porażce kontroli. Gdy uczestnikom wskazano czerwonego volkswagena jako jeden konkretny temat zastępczy, późniejsze odbicie było słabsze. Znaczenie miało więc także to, jak próbowali odwracać uwagę.[1]

Kto sprawdza, czy już nie myślimy?

Wegner zaproponował później teorię ironicznych procesów kontroli umysłowej. Według tego modelu jeden proces szuka treści, które pomogą osiągnąć cel. Może to być coś, czym zajmiemy uwagę zamiast niedźwiedzia. Drugi sprawdza, czy nie wraca to, o czym mieliśmy nie myśleć.[2]

Wyobraź sobie pracownika i kontrolera. Pracownik organizuje inne zajęcie, a kontroler ma jedno zadanie: wychwycić niedźwiedzia. Żeby go zauważyć, musi pozostawać na niego wyczulony.

Według tej teorii, gdy uwagę zajmuje dodatkowe zadanie, trudniej podtrzymać wybrany temat zastępczy. Monitorowanie niechcianej treści może wtedy zyskać przewagę. W efekcie próba odsunięcia myśli może zwiększać jej dostępność.[2]

Myśl wraca teraz czy później?

Efekt odbicia dotyczy tego, co dzieje się po zakończeniu tłumienia. Natychmiastowe nasilenie oznacza natomiast, że już podczas próby tłumienia myśl pojawia się częściej lub łatwiej przychodzi do głowy niż w warunku porównawczym. Sam jej powrót mimo zakazu nie dowodzi jeszcze żadnego z tych efektów.[3]

W metaanalizie z 2020 roku Deming Wang i współpracownicy zestawili 31 badań z zadaniami podobnymi do eksperymentu Wegnera. Efekt odbicia wykryto zarówno przy dodatkowym obciążeniu uwagi, jak i bez niego. Natychmiastowe nasilenie stwierdzono natomiast tylko wtedy, gdy uwagę obciążało dodatkowe zadanie.[3]

Popularne „im bardziej nie chcesz o czymś myśleć, tym więcej o tym myślisz” gubi więc ważne szczegóły. Liczy się to, kiedy mierzymy efekt i w jakich warunkach ktoś próbuje kierować myślami. Wynik metaanalizy opisuje przeciętną zależność; nie przesądza, co stanie się z każdą myślą każdego człowieka.[3]

Czy tłumienie może też pomagać?

W 2023 roku Zulkayda Mamat i Michael Anderson opisali trzydniowy trening z udziałem 120 dorosłych. Uczestnicy ćwiczyli hamowanie przywoływania wyobrażeń przyszłych zdarzeń budzących obawy albo zdarzeń neutralnych. Na widok słowa wskazówki mieli powstrzymywać rozwijanie powiązanej sceny.[4]

Bezpośrednio po treningu wyrazistość tłumionych scen zmniejszyła się bardziej niż scen, których nie ćwiczono; tłumione obawy budziły też słabsze negatywne emocje. Osobno porównano wyniki kwestionariuszy: trening obaw przyniósł większą poprawę w zbiorczej ocenie tych wyników niż trening treści neutralnych.[4]

To jednak inne zadanie niż unikanie niedźwiedzia podczas swobodnego myślenia. Oceniano pamięć szczegółów, wyrazistość wyobrażeń i emocje, a nie liczbę spontanicznych powrotów myśli. Brak paradoksalnego pogorszenia tych wskaźników nie rozstrzyga wszystkich pytań o efekt odbicia.[4]

Obie porównywane grupy ćwiczyły tłumienie; nie było grupy bez treningu. Badanie dotyczyło konkretnej procedury i nie wystarcza, by zalecić każdemu tłumienie niechcianych myśli.[4]

Co to zmienia w codziennym życiu?

Wróćmy do niezręcznego żartu. Można pytać, jak często go sobie przypominasz, ile czasu zajmuje Ci rozpamiętywanie albo czy odciąga Cię od rozmowy z bliską osobą. To różne skutki. Nie wszystkie da się opisać liczbą powracających myśli.

Wyobraźmy sobie dwa dalsze ciągi tego wieczoru. W pierwszym wspomnienie żartu pojawia się kilka razy, lecz między tymi chwilami gotujesz i rozmawiasz z domownikiem. W drugim wraca tylko raz, ale przez resztę kolacji układasz lepszą wersję swojej wypowiedzi. To celowo uproszczony przykład, nie wynik badania. Pokazuje jednak, dlaczego odpowiedź „mniej razy” nie opisuje jeszcze całego doświadczenia. Częstość powrotów, czas spędzony na rozmyślaniu i przebieg wieczoru to trzy różne rzeczy.

Z tej historii zostaje więc pytanie, któremu warto się przyjrzeć: czy próbuję usunąć samą myśl, czy odzyskać uwagę potrzebną do tego, co chcę teraz zrobić? To propozycja do własnej refleksji. Opisane eksperymenty nie rozstrzygają, jaka odpowiedź będzie pomocna w Twojej sytuacji.

Niedźwiedź może wrócić. Sam jego powrót nie oznacza jeszcze, że Twoja próba pogorszyła sprawę. Żeby zrozumieć, co się wydarzyło, trzeba przyjrzeć się temu, co robisz i co dzieje się potem.

Przypisy naukowe i bibliografia

  1. Wegner, D. M., Schneider, D. J., Carter, S. R., III, & White, T. L. (1987). Paradoxical effects of thought suppression. Journal of Personality and Social Psychology, 53(1), 5–13.

    Dwa klasyczne eksperymenty z białym niedźwiedziem.

    Pełny tekst publikacji Wróć do tekstu ↑
  2. Wegner, D. M. (1994). Ironic processes of mental control. Psychological Review, 101(1), 34–52.

    Teoria procesów operacyjnego i monitorującego.

    Pełny tekst publikacji Wróć do tekstu ↑
  3. Wang, D. (A.), Hagger, M. S., & Chatzisarantis, N. L. D. (2020). Ironic effects of thought suppression: A meta-analysis. Perspectives on Psychological Science, 15(3), 778–793.

    Metaanaliza 31 badań uwzględniająca obciążenie poznawcze.

    Pełny tekst publikacji Wróć do tekstu ↑
  4. Mamat, Z., & Anderson, M. C. (2023). Improving mental health by training the suppression of unwanted thoughts. Science Advances, 9(38), eadh5292.

    Badanie treningu hamowania przywoływania wyobrażeń przyszłych zdarzeń.

    Pełny tekst publikacji Wróć do tekstu ↑